Cesarstwo Bizantyjskie nie zakończyło się cichym westchnieniem w 1204 roku. Rozbiło się. Kiedy krzyżowcy łacińscy złupili Konstantynopol, zniszczyli centrum imperialne. Ale w cieniu Anatolii rywalizująca siła już nabierała kształtu. Było to Cesarstwo Nicejskie. To nie był tylko rząd uchodźców. Było to ziarno, z którego ostatecznie wyrosło odrodzone państwo bizantyjskie.

Zrozumiał to Teodor I Lascaris. Uciekł z płonącej stolicy wraz z innymi lojalistami. Na swoją bazę wybrał Niceę (współczesne Iznik, Türkiye). Miasto położone było 40 mil na południowy wschód od upadłej metropolii. To był strategiczny punkt podparcia. Stamtąd rozpoczął długie dzieło odbudowy państwa. Koronował się na cesarza w 1208 roku. Nie było to jedynie uroczyste wydarzenie. To było oświadczenie o legalności.

Dlaczego Nicea stała się kulturalnym sercem imperium na wygnaniu

Większość podróżnych zna Iznik z płytek. Tęsknią za historią ukrytą pod szkliwem. W XIII wieku było stolicą zdesperowanego, ale zdeterminowanego państwa. Teodor I i jego następcy nie tylko walczyli. Finansowali odrodzenie grecyzmu. Naukowcy zebrali się w mieście. Zachowali teksty, które w przeciwnym razie mogłyby zniknąć. W czasie, gdy Konstantynopol znajdował się pod panowaniem łacińskim, środowisko dworskie stało się ośrodkiem życia intelektualnego.

To zachowanie kultury nie było przypadkowe. To było polityczne. Utrzymując wysoką kulturę, cesarze nicejscy dali sygnał, że są prawdziwymi spadkobiercami Rzymu. Nie byli barbarzyńcami. Byli strażnikami tradycji hellenistycznej i chrześcijańskiej.

Kampanie wojskowe, które zmieniły mapę

Po Teodorze na tron wstąpił Jan III Ducas Batatzey. Miał jasny cel. Powrót do Konstantynopola. Jednak natrafił na rywali ze wszystkich stron. Na zachodzie był Teodor Angelos, despota Epiru. Na północy znajduje się Bułgaria Jan Asen II. Batatzey grał ich przeciwko sobie.

W 1230 roku pokonał Teodora w bitwie pod Kłokotnicą. Zwycięstwo było zdecydowane. Dała Nicei kontrolę nad większością zachodniej Anatolii. Imperium się rozrosło. Ustabilizowała się.

W latach 1240-1250 Watatze skierował swoją uwagę na zachód. Negocjował z Fryderykiem II, świętym cesarzem rzymskim. Celem był skoordynowany atak na Konstantynopol. Pakt nie powiódł się. Nic z tego nie wyszło. Ale dyplomacja pokazała rosnącą pewność siebie Nicei. Nie byli już żebrakami. Byli graczami na arenie międzynarodowej.

Ostateczny atak: Mongołowie, Paleologowie i powrót do domu

Panowanie Teodora II Lascarisa (1254–1258) i Jana IV Lascarisa (1258–61) było krótkie. Byli także niebezpieczni. Mongołowie posunęli się naprzód. Siła Nicei oparła się inwazji. Stan pozostał nienaruszony.

Potem przyszedł rok 1261. Akcji dokonał nicejski generał Michael Palaiologos. Nie czekał na pozwolenie. Nie czekał na sojuszników. Wrócił do Konstantynopola. Wkroczył do miasta nie jako zdobywca z zewnątrz, ale jako wyzwoliciel w ramach tradycji bizantyjskiej.

Jako Michaił