Podróżowanie z małymi dziećmi jest często zniechęcającą perspektywą, ale pewna rodzina miała ostatnio szczęście i odbyła zaskakująco przyjemny długi lot ze swoim trzyipółletnim synem. Po trudnej poprzedniej podróży byli mile zaskoczeni zachowaniem dziecka podczas niedawnego lotu w klasie biznes linii Air France z Miami do Paryża i Genewy. Najważniejszy wniosek jest taki, że wiek ma znaczenie, jeśli chodzi o latanie z małymi dziećmi.

Od chaosu do spokoju: radykalna zmiana w zachowaniu

Rodzice już wcześniej borykali się z długimi lotami ze swoim synem Milesem, a jego dwuletnie napady złości były dla nich wyniszczające. Ostatnia podróż Lufthansą przypomniała im, że małe dzieci nie zawsze postępują zgodnie z instrukcjami. Jednak prawie dwa lata później Miles uległ przemianie.

Rodzina specjalnie zarezerwowała nocny lot Air France w porze drzemki Milesa. Aby się przygotować, wielokrotnie omawiali zasady lotu, a nawet oglądali z nim filmy dotyczące bezpieczeństwa, zamieniając je w grę. Ku ich zaskoczeniu Miles nie tylko zastosował się do polecenia, ale także chciał spać.

Niespodziewanie spokojna podróż

Po wejściu na pokład samolotu Miles był podekscytowany i chętny do współpracy. Bawił się mapą lotu, pytał o maski tlenowe (nie rozumiejąc znaczenia sytuacji awaryjnych), a potem zasnął przed startem. Spał przez cały lot, przyjmując nawet niewygodną, ​​ale wygodną pozycję ze stopami na podłodze. Obudził się zaledwie 90 minut przed lądowaniem, zjadł spokojne śniadanie i przyjechał do Paryża bez ani jednej histerii.

Rodzice przypisują lepsze zachowanie Milesa jego wiekowi: w wieku trzech i pół roku słucha, przyswaja informacje i ogólnie stara się dobrze zachowywać. Rodzice zauważyli, że obsługa w klasie biznes Air France była wyjątkowa, dzięki uwadze stewardessy Isabelle.

Jet lag? Nie tym razem.

Rodzina uniknęła także typowego dla nich opóźnienia spowodowanego zmianą strefy czasowej po locie. Wylądował w Genewie o 16:00, Miles bawił się na świeżym powietrzu, jadł kolację i spał dokładnie dziesięć godzin. Nawet jego rodzice skorzystali z jego dobrych nawyków związanych ze snem, pozostając w łóżku, aby zapewnić mu dalszy odpoczynek.

Punkt krytyczny: dlaczego 3,5 roku może być magicznym wiekiem

Rodzice uważają obecnie, że około trzech i pół roku życia to punkt zwrotny, jeśli chodzi o łatwiejsze podróżowanie z dzieckiem. Choć każde dziecko jest inne, ich doświadczenie pokazuje, że w tym wieku jest więcej posłuszeństwa i chęci współpracy. Rodzina z ostrożnym optymizmem patrzy na przyszłe podróże, mając nadzieję, że ta spokojna faza będzie trwała.

Ostatecznie sukces tej podróży podkreśla nieprzewidywalność podróżowania z małymi dziećmi, ale także utwierdza w przekonaniu, że przy odpowiednim czasie, przygotowaniu i odrobinie szczęścia nawet długie loty mogą być zaskakująco przyjemne.