Woda powinna była ich uratować. Zwykle tak się dzieje.

Tym razem nie pomogła.

W czwartek 23 lipca wodnosamolot de Havilland DHC-3 Otter (lot nr 140) z hukiem rozbił się o skalisty brzeg u wybrzeży wyspy Sucia. To nie był miękki plusk, ale mocne zderzenie. Samolot o numerze rejestracyjnym N709KA uderzył w wybrzeże po nieudanej próbie lądowania na wodzie w Shallow Bay. Wszystkie 11 osób na pokładzie cudem przeżyło. Jeden z pasażerów jest w stanie krytycznym, pozostali zostali ranni, ale przeżyli.

Dla linii lotniczej, która może pochwalić się 80-letnią historią bezwypadkową, był to szok. Kenmore Air jest głównym operatorem transportu lotniczego na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku. Znają wodę. Znają turbulencje. Tym razem wygląda na to, że pech zderzył się z surowymi prawami fizyki.

Co dokładnie stało się podczas próby awaryjnego lądowania?

Chronologia wydarzeń jest ściśle skompresowana w czasie.

Samolot wystartował z lotniska Lake Union (LKE) w Seattle. Miejsce docelowe: Eastsound (ESD) na wyspie San Juan. Standardowa odległość lotu wynosi 79 mil. Po drodze pogoda gwałtownie się pogorszyła. Zaczął padać deszcz, a w porywach wiatru osiągał prędkość 20 mil na godzinę.

49 minut po starcie, około 17:15, samolot zawrócił. Na nagraniu wideo widać, jak odrzutowiec przelatuje obok Eastsound, a następnie gwałtownie zawraca w stronę wody. Pilot rozpoczął procedury awaryjne.

Łuk dotknął wody. Przez chwilę wydawało się stabilne. Ale Wydra nie zatrzymała się. Kontynuował poruszanie się po wodzie, aż uderzył w skały otaczające Shallow Bay.

Uderzenie spowodowało zawalenie się kadłuba i niemal natychmiast wybuchł pożar.

„Jesteśmy wdzięczni, że zlokalizowano i przesłuchano wszystkich pasażerów na pokładzie” – David Goodgle, dyrektor generalny Kenmore Air.

Na miejsce natychmiast udali się pracownicy amerykańskiej straży przybrzeżnej i lokalni ratownicy. Pasażerowie zostali ewakuowani, zanim ogień całkowicie objął samolot. Sytuacja była chaotyczna, ale na szczęście zakończyła się dobrze.

Dlaczego wodnosamolot się rozbił, zamiast wylądować na wodzie?

W sytuacjach kryzysowych wodnosamoloty mają wyraźną przewagę. Ziemia jest wrogiem. Woda to pas startowy. Przynajmniej w teorii.

Podczas awaryjnego lądowania łodzi latającej celem jest płynne wejście do wody. Wyrównaj pływaki, zminimalizuj opór, unikaj kamieni.

Ta awaria przeczy tej prostej logice.

Pogoda była zła, ale porywy wiatru do 20 mil na godzinę nie są siłą huraganu. Deszcz ogranicza widoczność, ale doświadczeni piloci mogą latać w gorszych warunkach. Co poszło nie tak? Czy był to problem techniczny, który zmusił Cię do zawrócenia? Czy podczas deszczu nastąpiła dezorientacja przestrzenna? A może pilot popełnił błąd w ocenie odległości do brzegu podczas wzburzonego morza?

Tego jeszcze nie wiemy. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) będzie musiała sprawdzić dane z rejestratora lotu. Przeanalizują dzienniki konserwacji 66-letniego samolotu. Konstrukcja Wydry jest wytrzymała i pod wieloma względami praktycznie niezniszczalna. To nie pierwszy raz, kiedy taki samolot rozbija się o skały, ale nie powinno się to zdarzyć.

Warunki i historia bezpieczeństwa pasażerów linii lotniczych Kenmore

Porozmawiajmy o ludziach.

Na pokładzie było 10 pasażerów i jeden pilot. Wszystkie 11 osób wymagało pomocy lekarskiej. Natychmiastowym zadaniem było przetransportowanie ich do najbliższych szpitali. Ten jeden pacjent pozostaje w stanie krytycznym. Nadzieja jest już słaba, ale to wszystko, co mamy.

Kenmore Air nie jest tanią linią lotniczą goniącą za marżą. Stanowią podstawę logistyki transportu na wyspach. Ich flota jest naprawdę stara – prawie 30 samolotów turbośmigłowych. Ale „stary” często oznacza „dobrze utrzymany”. Ich reputacja związana z niezawodnością trwa już prawie sto lat. Katastrofa tej wielkości boli bardziej precyzyjnie ze względu na rzadkość jej występowania.

Na nagraniu z miejsca zdarzenia widać pasażerów oddalających się od płonącego kadłuba. Żadnej paniki, tylko pilne ruchy. Świadczy to o efektywności treningu. Mówi się także o adrenalinie.

Jak śledczy ustalają przyczyny katastrof wodnosamolotów?

Tutaj historia przechodzi od tragedii do kryminalistyki.

Badanie katastrofy podczas lądowania na wodzie to niełatwa sprawa. Woda niszczy dowody. Sól powoduje korozję metalu. Plastik topi się od ognia.

Oto, na co będą patrzeć:
Dane czarnej skrzynki: Nagrywanie głosu w kokpicie (CVR) i nagrywanie danych lotu (FDR) pokaże najnowszą komunikację pilota i dokładne ruchy samolotu. Czy silnik zawył? Czy hydraulika uległa awarii?
Analiza projektu: Dlaczego samolot wyskoczył na brzeg? Czy pływak odłamał się przy uderzeniu?
Modelowanie pogody: Czy uskok wiatru był silniejszy niż przewidywano?
Dzienniki lotów: Jaki był poziom zmęczenia pilota? Jak dawno temu aktualizowano jego kwalifikacje do obsługi Wydry?

Dopóki nie zostanie opublikowany oficjalny raport, pozostają nam pytania.

Po co w ogóle zawracać, skoro pogoda się pogarszała? Dlaczego wybrać Shallow Bay, skoro Eastsound był w zasięgu ręki?

Odpowiedź może być prosta. Czasami po prostu nie ma już nieba.

Gruz leży teraz na skałach. Ogień zgasł. Pozostają tylko pytania.

Wyniki śledztwa poznamy. Na razie Pacific Northwest obserwuje i czeka.