Kuba nie jest biedny. Ale ona też nie jest bogata. Znajduje się w „szarej strefie”, która dezorientuje większość turystów przyjeżdżających po raz pierwszy.
Wyspa jest klasyfikowana jako kraj o niższych średnich dochodach. Brzmi normalnie, dopóki nie staniesz w kolejce po benzynę. Albo nie spędzisz kilku godzin czekając na autobus. Albo nie zobaczysz pustych półek w sklepie rządowym.
Rzeczywistość na boisku jest trudna. Wynagrodzenia są niskie. Wzrost gospodarczy ulega stagnacji. Niedobory podstawowych dóbr powtarzają się wielokrotnie. Poczujesz to. Zobaczysz to.
Ale tu jest problem.
Kuba osiąga wyniki znacznie powyżej swojej wagi gospodarczej, jeśli chodzi o rozwój społeczny. Poziom umiejętności czytania i pisania jest zbliżony do powszechnego. Dostęp do opieki zdrowotnej jest szeroki. Edukacja jest bezpłatna i wysokiej jakości.
Stwarza to dziwne zestawienie (połączenie przeciwieństw) dla podróżnych. Widzicie potrzebę gospodarczą opakowaną w silną ochronę socjalną. To złożona mieszanka. To mylące. To ekscytujące.
Dla podróżnika planującego podróż ta dwoistość jest wszystkim. Twoje doświadczenia będą kształtowane przez te dwie rzeczywistości.
Rzeczywistość gospodarcza: deficyty i sankcje
Dlaczego tak jest?
Odpowiedź kryje się w strukturze. I w czynnikach zewnętrznych.
Starzejąca się infrastruktura jest wszędzie. Drogi pękają. Hotele przeciekają. Sieci energetyczne migoczą. Systemy zbudowane kilkadziesiąt lat temu zapadają się pod własnym ciężarem.
Potem przychodzą sankcje.
Długoterminowe embargo USA hamuje gospodarkę od ponad pół wieku. Ogranicza handel. To odstrasza inwestycje. Tworzy wąskie gardła w łańcuchach dostaw.
Jaki jest wynik?
Deficyt.
Żywność? Czasami tego brakuje. Paliwo? Drogie i trudne do znalezienia. Leki? Dostępność jest nieprzewidywalna.
To nie jest brak woli. To jest awaria zasobów.
Wskaźniki społeczne: ukryta siła
Dlaczego więc Kuba wciąż stoi?
Ponieważ państwo stawia ludzi ponad zysk.
Pomimo trudnej sytuacji gospodarczej wskaźniki społeczne pozostają mocne. Tutaj Kuba błyszczy.
Wysokie wskaźniki alfabetyzacji to nie tylko statystyka. To baza kulturowa. Większość Kubańczyków jest wykształcona. Wiedzą, jak krytycznie myśleć. Są zaangażowani w to, co dzieje się wokół nich.
Opieka zdrowotna jest prawem, a nie towarem. Dostęp do niego jest szeroki. Spotkasz lekarzy w każdym rejonie. System jest zdecydowanie przeciążony. Ale istnieje.
Edukacja jest bezpłatna. Od szkoły podstawowej po uniwersytet. Tworzy to populację, która ceni naukę. Ceni debatę. Ceni historię.
Dla podróżnika oznacza to coś ważnego.
Oznacza to, że możesz prowadzić głębokie rozmowy. Z taksówkarzami. Z właścicielami sklepów. Ze studentami. Są poinformowani. Mają własne zdanie. To nie tylko pracownicy obsługi. Są intelektualistami.
Co to oznacza dla Twojej podróży?
Jak to wpływa na planowanie podróży?
Spodziewaj się nieefektywności.
Wszystko trwa dłużej. Autobusy się spóźniają. W hotelach zaczyna brakować ciepłej wody. Restauracje zamykają się wcześnie.
Nie panikować.
Taki jest rytm życia. To nie jest dla ciebie coś osobistego. Jest to problem systemowy.
Przygotuj się na niedobory.
Zabierz ze sobą własne przybory toaletowe. Weź podstawowe leki. Weź gotówkę. Amerykańskie karty kredytowe nie działają. Bankomaty są zawodne.
Ale nie spodziewaj się biedy.
Siatka bezpieczeństwa socjalnego jest silna. Kultura żyje. Ludzie są odporni.
Nie odwiedzasz stanu niepowodzenia. Odwiedzacie naród