Pisałem o tym już kilka tygodni temu. Administracja Trumpa aktywnie spekulowała na temat tego zagrożenia: rzekomo zamknie służby celne na lotniskach w niektórych miastach. Loty międzynarodowe po prostu znikną. To brzmiało absurdalnie. Szczerze mówiąc, niemal zabawne. Zdecydowałem, że to tylko szum. Teatr polityczny mający na celu podniecenie publiczności.
Jednak, jak się okazało, nie jest to żart.
Markwayne Mullin właśnie to zamierza zrobić. I on mówi poważnie.
Szalona taktyka Mullina
Mullin zastępuje Kristi Nobem na stanowisku Sekretarza Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Były senator z Oklahomy stoi obecnie na czele Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS). Jest znany ze swoich dziwnych występów, które trafiają na pierwsze strony gazet. Pamiętacie, jak wyzwał przewodniczącego związku do walki na parkiecie Senatu? To posunięcie może nawet przewyższyć ten odcinek.
Na początku kwietnia 2024 r. udzielił wywiadu Bretowi Baierowi w Fox News. Temat rozmowy? „Miasta schronienia” (miasta-sanktuaria). Są to miejsca, w których lokalna policja odmawia przekazywania ludzi federalnym agentom imigracyjnym. Mullinowi to się nie podobało. Uważa takie działania za nielegalne.
Oto jego uzasadnienie:
„Uważam, że status miasta-sanktuarium jest niezgodny z prawem” – stwierdził. „Jeśli są to miasta-sanktuaria, czy w ogóle powinny zajmować się procedurami celnymi dla osób wjeżdżających do ich miast?”
Bayer wyglądał na zdezorientowanego. Potrzebował wyjaśnień: „Chcesz więc powiedzieć, że duże miasta posiadające status sanktuarium… mogą utracić swoje służby celne?”
Mullin podwoił skuteczność. Mówił o priorytetach i przerzucił odpowiedzialność na Demokratów.
“Pamiętajcie, Demokraci myślą teraz o wycofaniu środków z ochrony granic i ceł. Kto więc będzie przetwarzał tych ludzi?.. Dlatego będę musiał podjąć trudne decyzje. “
Wtedy brzmiało to niejasno. Groźne, tak. Ale jest mgliście.
The Atlantic publikuje aktualizację. 13 maja (prawdopodobnie literówka w oryginale „13, 26 maja”, czyli 13 maja) Mullin zebrał się z dyrektorami linii lotniczych. Nie dla kawy. W imię biznesu. Poinformował ich, że to rzeczywistość. Chce ograniczyć lub całkowicie wyeliminować udogodnienia celne na głównych międzynarodowych lotniskach zlokalizowanych w tych wyznaczonych miastach. Data docelowa? 26 lipca. Zaraz po zakończeniu Mistrzostw Świata.
Dlaczego warto poczekać? Najprawdopodobniej wykorzystają ruch turniejowy jako bufor na czas przygotowywania podwalin. Albo po prostu żeby nie wyglądało to na kompletnie szalone, gdy kamery opuszczają miasto.
Logistyka zamienia się w koszmar
Nie ma federalnej definicji „miasta-sanktuarium”. Jest tylko lista. Listę sporządza Biały Dom.
Obejmuje Boston, Chicago, Denver, Los Angeles, Nowy Jork, Newark, Filadelfię, Seattle i San Francisco.
Pomyśl o tym. Jeśli zamkniesz tutaj odprawę celną, zniszczysz węzły komunikacyjne wschodniego i zachodniego wybrzeża. To pozostawi prawie nic poza Miami dla American Airlines i być może kilkoma lokalizacjami w Teksasie dla United.
To nie jest dyskusja o polityce. To jest wandalizm gospodarczy.
Linie lotnicze działają w modelu hubowym. Te miasta są ich węzłami komunikacyjnymi. Zamknij je, a system się zawali. Międzynarodowa sieć United opiera się w dużej mierze na Chicago, Houston i Nowym Jorku. Jeśli Nowy Jork straci usługi celne, dokąd pójdzie cały ten ruch?
Vasu Raja z United miał własne plany. Globalna brama El Paso? Może. Ale to nie jest wzrost organiczny. Jest to restrukturyzacja karna.
Czy jest tu jakiś zwycięski ruch? Prawdopodobnie nie. Ale z drugiej strony wydaje się, że strategia ta ma na celu karę. A nie ze względu na efektywność.
Mullin chce dźwigni. Jest gotowy rozbić samolot, żeby je zdobyć.
Scott Kirby wychwala obecnie Trumpa. Zobaczymy, czy nadal będzie się uśmiechał, jeśli United będzie musiało kierować wszystkich pasażerów z Londynu przez Houston, ponieważ Newark przestaje przyjmować bezpośrednie loty zagraniczne.
Myślę, że dowiemy się tego w lipcu.
Do tego czasu zagrożenie wisi w powietrzu. Bezgraniczny. Niebezpieczny. Absurdalny.
























