Wydaje się, że zwierzęta mają wewnętrzny kompas, którego nauka wciąż nie jest w stanie w pełni rozszyfrować. Łosoś śledzi sygnały chemiczne prowadzące do swoich domowych strumieni. Ptaki czytają niebiańską mapę słońca i gwiazd. Ale psy i koty? Działają w oparciu o coś trudniejszego do zdefiniowania. Mamy historie, a nie wyjaśnienia, o zwierzętach, które znikają, a następnie pojawiają się ponownie, często pokonując odległości, które powinny być dla nich niemożliwe.

Podróż licząca 4500 mil z Wisconsin do Francji

Weź Emily, roczną pręgowaną kotkę z Appleton w stanie Wisconsin. Kiedy zniknęła z domu Leslie i Donniego McElheny, rodzina myślała najgorzej. Nie wiedzieli jednak, że wsiadła do ciężarówki jadącej do Chicago. Wewnątrz kontenera zawierającego rolki papieru został przetransportowany przez Ocean Atlantycki do Belgii, a następnie do Francji.

Znalazła się w firmie zajmującej się laminowaniem, wyczerpana i odwodniona. Jej obroża z metką uratowała jej życie. Szybka kontrola doprowadziła do linii lotniczych Continental Airlines, które pomogły jej w transporcie z powrotem do rodziny. Przeżyła przygodę liczącą 4500 mil.

Przekraczanie australijskiego buszu

Nie wszystkie zwroty następują tak szybko. Rodzina Hicksów z Australii musiała zostawić swojego perskiego kota Howie na dłuższe wakacje u krewnych oddalonych o ponad 1500 km. Kiedy wrócili rok później, krewni powiedzieli, że Howie uciekł. Zasugerowali, że kot domowy nie przetrwa na wolności.

Któregoś dnia ich córka wróciła ze szkoły i zobaczyła na werandzie chudego, głodnego kota z rozczochraną sierścią. To był Howie. Spędził 12 miesięcy przemierzając australijski busz, aby wrócić do domu. Podróż trwała rok, ale udało się.

Znak na kołnierzu

Rodzina Doolen przeniosła się z Aurory w stanie Illinois do East Lansing w stanie Michigan, około 400 km od pierwotnego miejsca zamieszkania. Zostawili swojego psa rasy mieszanej, Tony’ego, z przyjaciółmi w nowym mieście. Sześć tygodni później Tony szedł energicznie ulicą East Lansing i oznajmił panu Doolenowi swoje przybycie.

Skąd znał drogę? Rozpoznał ulicę. A pan Doolen rozpoznał specjalne nacięcie w kołnierzu Tony’ego, szczegół znany tylko rodzinie.

Kapryśny kot, który przeszedł 250 mil

Madonna, siedmioletnia pręgowana kotka, nie była zainteresowana nowym życiem, które budowała jej właścicielka Nina w Windsor w Ontario. Przenieśli się z Kitchener, aby otworzyć nowy oddział rodzinnej firmy zajmującej się masażami. W ciągu kilku tygodni Madonna zniknęła.

Nie dotarła aż tak daleko geograficznie, ale zaszła wystarczająco daleko. Znalazła się z powrotem w dawnym salonie masażu w Kitchener, gdzie obecnie firmę prowadziła siostra Niny. Całkowita odległość przebyta pieszo wyniosła około 150 mil. Madonna wolała swój stary reżim.

Misja psów harcerskich w Wietnamie

Troubles był psem tropicielskim, który służył z Williamem Richardsonem w Wietnamie Południowym pod koniec lat sześćdziesiątych. Richardson został ranny w wyniku ostrzału wroga i ewakuowany do szpitala. Reszta jednostki zostawiła Kłopoty.

Trzy tygodnie później Troubles pojawił się w kwaterze głównej 1. Dywizji Kawalerii „Pierwsze Powietrze” w An Kha. Nie pozwolił nikomu się do siebie zbliżyć. Był na misji. Przeszukał namioty, aż znalazł ubrania Richardsona, użył ich jako łóżka i w końcu zwinął się w kłębek. Znalazł zapach swoich opiekunów (przewodnika/pana), nawet jeśli samego właściciela tam nie było.

Wizyta w szpitalu

Właścicielem kota hodowlanego Mizelle jest 82-letni Alphonse Mondry we Francji. Kiedy Mondry trafił do szpitala, Mizelle za nim tęskniła. Aby go znaleźć, wędrowała przez pola hodowli bydła, kamieniołomy, lasy i ruchliwe autostrady. Nigdy wcześniej nie była w tym szpitalu.

Weszła do budynku i poszła prosto do pokoju Mondry’ego. Kiedy pielęgniarki zobaczyły, że starszy mężczyzna odpoczywa wygodnie z kotem mruczącym na kolanach, wezwały lekarza. Znała drogę.

Planowanie awaryjne

Te historie są inspirujące, ale to wyjątki. Większość zwierzaków nie ma umiejętności mapowania Emily ani Kłopotów. Jeśli planujesz podróż, niezależnie od tego, czy jest to przeprowadzka krajowa, czy lot międzynarodowy, nie polegaj na ich wyczuciu kierunku.

Użyj mikrochipowania. To działa. Przed wyjazdem sprawdź protokoły lokalnych lekarzy weterynarii. Trzymaj metki na kołnierzu, ale nie oczekuj, że wykonają większość pracy, tak jak w przypadku Emily. Jeśli podróżujesz samochodem, poszukaj hoteli przyjaznych zwierzętom, które nie tylko tolerują ich obecność, ale wręcz je witają. Miasta posiadające dobrą politykę dotyczącą zwierząt ułatwiają logistykę.

Szanse na to, że odnajdą drogę powrotną, są przeciwko nim. Lepiej grać bezpiecznie.