Na lotach Lufthansy panuje nowa atmosfera. I pachnie drogo.

Linia lotnicza przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę modernizację obsługi klasy biznes na trasach dalekiego zasięgu. Nazywają nową kabinę Allegris i zaktualizowany program wyżywienia FOX. Obie inicjatywy mają na celu podniesienie jakości usług premium. Aby osiągnąć poziom znakomitej restauracji, załoga potrzebuje czegoś więcej niż tylko kuchenki i tacy.

Potrzebują przestrzeni.

„W niektórych typach samolotów jedna z toalet Klasy Biznes nie będzie dostępna w okresie przygotowań do pierwszego serwisu” – Lufthansa

To zagadka logistyczna. Chcesz, aby Twoje jedzenie wyglądało, jakby zostało przygotowane w profesjonalnej kuchni. Masz małą kuchnię w salonie. Dlatego drzwi są zamknięte. W szczególności ten znajdujący się obok miejsca pracy.

Dlaczego Lufthansa blokuje przednią toaletę?

Jeśli lecisz Boeingiem 787-9, możesz zauważyć, że podczas kolacji przednie światło w toalecie zmienia kolor na czerwony. Nie dlatego, że ktoś tam jest. Ale dlatego, że jest tam załoga.

Lufthansa znacząco ulepszyła system żywnościowy. Nie chodzi już tylko o podgrzewanie porcji jedzenia w kuchence mikrofalowej. Załoga korzysta ze specjalnych wózków w przedniej kuchni. Wózki te służą jako stanowiska pracy, na których przygotowuje się dania, dodaje dodatki i wszystko jest starannie platerowane.

Taka konfiguracja wymaga dużo miejsca.

Kuchnia frontowa w Dreamlinerze nie jest szczególnie przestronna. Dodanie mobilnego wózka przygotowawczego blokuje przejście. Pasażerowie udający się do tej toalety zakłócają przepływ pracy. Albo, co gorsza, nadepną na tacę z gorącym jedzeniem. Cierpi bezpieczeństwo i szybkość obsługi.

Załoga zamyka więc drzwi.

Zmusza to wszystkich do korzystania z tylnych toalet. Dla większości jest to jedynie niewielka niedogodność. Zwykle ludzie już podczas kolacji starają się nie chodzić do toalety. Jednak nagłość sytuacji jest denerwująca: pali się czerwone światło, ale nikt nie odpowiada na pukanie.

Sam byłem tego świadkiem podczas niedawnego lotu Lufthansa Allegris.

Salon wydawał się inny. Bardziej stylowy. Cichy. Moją uwagę od razu przykuła jednak sytuacja z toaletą.

Za siedzeniami klasy biznes znajdują się dwie toalety, a trzecia znajduje się z przodu, w pobliżu kokpitu. Zwykle dostępne są wszystkie trzy. Podczas konserwacji toaleta przednia znika z listy dostępnych. Tablica mówi „zajęty”, ale w środku nikogo nie ma.

Lufthansa blokuje inne toalety?

Polityka dotyczy „wielu typów statków powietrznych”. Boeing 787 to potwierdzony przypadek. Odpoczynek? Niejasne. Najprawdopodobniej mówimy o samolotach szerokokadłubowych, w których przestrzeń w kuchni jest na wagę złota i gdzie aktywny jest nowy program gastronomiczny FOX.

Ta zmiana robi różnicę. Zmienia rytm lotu. Planujesz kawę, lampkę wina lub ucieczkę na świeże powietrze. A zamek wbija klin w Twoje plany.

Ale jest pewien minus. Jedzenie stało się lepsze.

Ozdoby na naczyniach nie są już tylko dodatkiem „na wszelki wypadek”. Jest to teraz część opisu stanowiska. Prezentacja jest ważna. A prezentacja wymaga przestrzeni, która po prostu nie będzie dostępna, jeśli kuchnia zamieni się w korytarz dla pasażerów udających się do toalety.

Czy Lufthansa ogłosiła tę zmianę? Nie. Przynajmniej nie publicznie.

Potwierdzili tę politykę firmie AeroTelegram. Historia stała się powszechnie znana. Często podróżujący ułożyli puzzle w całość. Wszystko potwierdziłem na własne oczy: załoga skierowała mnie z powrotem, w stronę tylnej toalety.

Nie wyjaśnili wówczas dlaczego. Po prostu wskazali kierunek.

Dlaczego? Ponieważ przepływ pracy ma znaczenie. Ponieważ metry kwadratowe w kuchni to zasób ograniczony. Ponieważ próbują odtworzyć atmosferę kuchni naziemnej w domku na wysokości 35 000 stóp.

Czy kogoś to obchodzi?

Prawdopodobnie nie dla większości. Większość pasażerów tego nie zauważa. Albo zniosą lekkie opóźnienie. Jeśli jednak lubisz włóczyć się po salonie podczas podawania jedzenia, przygotuj się na opór. Wózek jest królem. Miejsce przygotowywania posiłków to święte terytorium.

Dziwna cecha współczesnych podróży lotniczych.

Dostajesz fantazyjną zastawę stołową. Otrzymujesz wyrafinowane dekoracje do swoich potraw. W zamian rezygnujesz z natychmiastowego dostępu do toalety. Niewielka cena za nieco bardziej dopracowany obiad. Może.

Chyba że naprawdę musisz iść do toalety.