Przyjazd do USA jest zawsze wyzwaniem.
Właśnie przeżyłeś dziewięciogodzinny nocny lot, twoje ciało jest zesztywniałe, jesteś wyczerpany i właśnie w tym momencie rząd decyduje, że nadszedł czas, aby skierować cię do pracy.
Zwykle zaraz po wejściu do terminalu znajdujemy się w szeregu przeszkód: odprawa celna, kontrola paszportowa, niekończące się oczekiwanie na bagaż na pasku, ponowne sprawdzenie tej samej torby, a następnie ponowne przejście przez kontrolę bezpieczeństwa.
Pół godziny lub godzina to optymistyczny szacunek.
Czasami wydaje się, że zajmuje to cztery godziny.
Ale poczekaj.
Jeśli polecisz na „właściwe” lotnisko, możesz mieć szczęście. Rząd federalny Stanów Zjednoczonych nawiązał współpracę z kilkoma krajami, aby pomóc złagodzić ten koszmar. Program ma autoryzację Kongresu: jest jeszcze mały, ale rośnie.
Dwa nowe projekty pilotażowe. Obydwa mają na celu zmniejszenie kolejek. Jeden oszczędza czas na kontrolach bezpieczeństwa, drugi eliminuje potrzebę noszenia walizek jak idiota.
Który jest dla Ciebie odpowiedni? Zależy skąd pochodzisz.
Kompleksowy program bezpieczeństwa
Wyobraź sobie, że w przypadku lotu przesiadkowego całkowicie pominiesz kontrolę TSA.
Brzmi zbyt dobrze, aby mogło być prawdziwe? Taka jest jednak rzeczywistość w przypadku niektórych kategorii pasażerów.
Program pozwala przejść kontrolę paszportową przed opuszczeniem samolotu lub zaraz po wyjściu, bez mieszania się z większością pasażerów. Kierujesz się prosto do następnej bramki wylotowej.
Bez ponownej rejestracji. Brak kolejek wtórnych.
Warunki są następujące: należy przylecieć do Stanów Zjednoczonych z zagranicy, a następnie odbyć lot krajowy na terenie kraju. Jeśli te warunki zostaną spełnione, wygrywasz.
W tej chwili jedynym partnerem w tym programie jest Wielka Brytania.
Trasy są ściśle określone. Program działa od ponad roku.
Po przyjeździe przechodzisz kontrolę paszportową. A potem po prostu idź.
Program działa w obie strony.
Jeśli przesiadasz się z Atlanty lub Dallas/Fort Worth na lotnisko Heathrow w Londynie, możesz także ominąć brytyjską linię bezpieczeństwa na kolejnym etapie swojej podróży do Londynu.
Symetria? Rzadkość. Pożytek? Niewątpliwie.
Zdalna kontrola bagażu za granicą
Inaczej jest z bagażem.
Nie możesz po prostu załadować walizki do samolotu i udawać, że cię tam nie ma.
Ale dzięki drugiemu projektowi pilotażowemu nie będziesz musiał odbierać bagażu i ponownie go oznaczać w USA. Twój bagaż leci bezpośrednio do miejsca docelowego.
Nadal będziesz musiał przejść kontrolę celną i kontrolę TSA. Ale oszczędzisz sobie kłopotów z dwukrotnym noszeniem walizki przez terminal.
Partnerzy programu: Australia i Korea Południowa.
Jak to działa? Funkcjonariusze ochrony w kraju wylotu przeskanują Twój bagaż. Zdjęcia są wysyłane do TSA, gdy jesteś jeszcze w samolocie.
Zanim wylądujesz, Twój bagaż jest już sprawdzony.
Wystarczy, że odbierzesz go przy bramce w miejscu docelowym.
Co dalej?
Główna zasada: protokoły bezpieczeństwa muszą być zgodne ze standardami.
Stany Zjednoczone współpracują tylko z krajami, które ufają ich poziomowi bezpieczeństwa. Pozwala to zachować niezawodność systemu i brak luk.
Wszystko to może wydawać się tymczasowe lub eksperymentalne.
Ale to nieprawda. To jest przyszłość zarządzania przeszczepami. Do programu mogą przystąpić kolejne kraje, pojawią się nowe trasy.
Nic więc dziwnego, że ten format będzie się rozwijał.
Przynajmniej na razie sprawdź trasę. Być może nie nienawidzisz tak bardzo swoich przeszczepów. A może nadal to zrobisz. 🛫
























