American Airlines nie tylko idą już na skróty.
Linia lotnicza buduje ogromny klub Admirals Club o powierzchni 37 000 stóp kwadratowych na lotnisku Dallas/Fort Worth (DFW). Będzie to największy klub Admirals w całej sieci. I tak, zawiera Provisions, nową koncepcję fast foodów umożliwiającą zakupy na wynos.
Tu nie chodzi o łatanie dziur w starzejących się terminalach. To jest wypowiedzenie wojny przeciętności.
Gdzie będą zlokalizowane nowe strefy
Miejsce ma znaczenie. Ogromny Klub Admirals będzie zlokalizowany w Terminalu C. Jednocześnie stanowiska z prowiantem – te stylowe lady z przysmakami premium – będą zlokalizowane w nowym Terminalu F.
Terminal F jest w budowie. To „zielona strefa” (całkowicie nowa konstrukcja) dla American Airlines, a nie remont. Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do ich obecnej infrastruktury w DFW. Obecnie mają poczekalnie w terminalach A, B, C, D i E. Struktura terminala D obejmuje zarówno Admirals Club, jak i Flagship Lounge z Flagship First Dining.
Dodanie kolejnego Admirals Club do Terminalu C może wydawać się przesadą, ale patrząc na skalę… 37 000 stóp kwadratowych. To nie tylko pokój; to cały obszar.
Odrzucenie stylu „nowoczesnego szpitala”.
Jeśli ostatnio brałeś udział w Konkursie A, znasz atmosferę. Jałowy. Zimno. Funkcjonalny w najgorszym tego słowa znaczeniu – jak czekanie w bardzo komfortowej klinice.
Era się kończy.
Nowe obiekty w DFW będą zgodne z najnowszą estetyką American Airlines – projektem, który zadebiutował w hali wschodniej lotniska w Waszyngtonie (DCA), a obecnie jest wdrażany w Denver, Newark i Nashville. Następny w kolejce jest Austin. Główna różnica? Ciepło. Drewniane odcienie. Naturalne światło. Przestrzenie, które zachęcają do pozostania, a nie tylko czekania.
American Airlines przeszły od strategii cięcia kosztów do agresywnych inwestycji w segmencie premium.
Koncepcja przepisów również ewoluuje. Testują fast foody na wynos w Charlotte i rozszerzają je na nowojorski JFK. DFW był brakującym ogniwem w ich początkowym wdrożeniu. Teraz jest tutaj. W pełnej realizacji.
Polityka za szkłem
Aby docenić skalę, trzeba zrozumieć historię.
Właściciel lotniska DFT chciał zbudować Terminal F wiele lat temu. Ich cel? Wyburzyć stary terminal z lat 70. XX w. Wymień go na nowoczesny. Były dyrektor generalny lotniska argumentował, że renowacja 50-letniego budynku to gra przegrana.
American Airlines, wówczas kierowane przez byłego dyrektora generalnego Douga Parkera, odmówiły.
Odmówili wsparcia budowy Terminalu F bez stanowisk odprawy, odbioru bagażu i kontroli bezpieczeństwa. Chcieli zachować stary budynek i po prostu odświeżyć jego fasadę. Był to kompromis bez jasnej strategii.
Wszystko zmieniło się jakiś rok temu.
Wersja premium
W miarę ustępowania pandemii i pogorszenia wyników finansowych American Airlines jedno stało się jasne: ograniczenie kosztów kabin premium i skupienie się wyłącznie na segmencie ultratanich linii lotniczych było katastrofą. Zrównali się. Delta i United osiągały doskonałe zyski. American miał wysokie koszty, ale niski dochód na pasażera. To było nie do utrzymania.
Dlatego zmienili zasady gry.
Nowy plan Terminalu F obejmuje 31 bramek. Obejmuje przyjazdy międzynarodowe. Jest bezpośrednio połączony z Terminalem D. Dostępny jest parking, odbiór bagażu i pełna odprawa. To już nie jest terminal satelitarny. To jest centrum operacyjne.
Obejmuje zarówno obszary Admirals Club, jak i Flagship.
Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?
American Airlines obstawia, że podróżni są skłonni płacić za wygodę. Zamawiają więcej samolotów szerokokadłubowych. Aktualizują „miękki sprzęt” – krzesła, koce, całą gamę udogodnień.
Ale pieniądze nie naprawią usług, jeśli nie zmieni się kultura korporacyjna.
Linia lotnicza rozumie, że musi przekazać tę wiadomość swoim pracownikom. Celem nie jest tylko budowanie pięknych sal; Ważne jest, aby pracownicy rozumieli ich znaczenie. Jeśli bariści w Provisions się spieszą lub personel salonu nie będzie zainteresowany, inwestycja o powierzchni 37 000 stóp kwadratowych zostanie zmarnowana.
Poprawiają się wyniki finansowe. Samoloty są coraz większe. Terminale są piękniejsze.
Najtrudniejszą częścią jest zachowanie ludzkiego kontaktu, gdy próbujesz skalować wrażenia premium w tak gigantycznym centrum, jak DFW. Czy im się to uda?
Czas pokaże.
























